Trening z dziećmi poprzez zabawę.

Trening z dziećmi poprzez zabawę.

with Brak komentarzy
Zabawa jest najważniejszą aktywnością w świecie dziecka.

Zabawa. Już sama ledwo, przez mgłę jedynie, pamiętam jak to jest się bawić. Całe dzieciństwo to wielkie poszukiwanie rozrywki i przygód. Zabawa, im mniej zaplanowana, im bardziej spontaniczna, tym większą radość przynosi. My, dorośli, którzy na drodze dorastania gubimy tę spontaniczność i wolność, nie możemy o tym zapominać, że to właśnie zabawa jest najważniejszą aktywnością w świecie dziecka.

Na moich zajęciach kolarskich kluczem jest dobra zabawa. Kilkuletnia praca z dziećmi pokazała mi, a raczej wiecznie przypomina, ażebym nigdy o tym czynniku nie zapomniała. I nie zapominam.

Zabawa w trakcie treningu niesie za sobą ukryte, pozytywne konsekwencje.

Zabawa w trakcie treningu niesie za sobą ukryte, pozytywne konsekwencje. Wdraża dziecko do aktywności fizycznej, zwiększa zamiłowanie do wysiłku, buduje wytrwałość. W pozytywnej atmosferze dzieci zacieśniają przyjacielskie więzi. Wtedy i moja relacja z nimi jest silniejsza. Dlaczego? Dzieci widzą, że potrafię bawić się kolarstwem tak samo jak one. Potrafię śmiać się jak mi nie wyjdzie przejechanie toru przeszkód (A przecież sama go ustawiłam!). W zabawę angażuję się czasem bardziej niż one, wtedy jest przy tym dużo śmiechu. Ok. W jedną zabawę nie angażuję się nigdy bardziej niż maluchy. Kałuże. Tak, Rodzice, gdy tylko deszcz spadnie, w lesie nie ma ominiętnej obojętnie kałuży przez Waszego malucha. 

Ćwiczenie czasem nazywane jest Misją lub Wyzwaniem. To pobudza maluchy do działania.

Jak przeprowadzić trening, aby jednocześnie rozwijać u dziecka konkretne cechy motoryczne i umiejętności na rowerze? Doskonalenie cechy szybkości i wytrzymałości oraz techniki na rowerze u grup dziecięcych w wieku 8 – 11 lat należy przeprowadzać tylko i wyłącznie w formie gier i zabaw. Na nasz trening kolarski zawsze składa się porcja zabawy i dawka ćwiczeń. Ćwiczenie czasem nazywane jest Misją lub Wyzwaniem. To wprowadza tajemniczość, ciekawość, a jednocześnie ekscytację. Pobudza maluchy do działania, chętniej angażują się w zadanie.

Nie gaśmy kreatywności naszych dzieci.

Uczę się być otwartą na pomysły moich podopiecznych. Dzieci są czasem bardziej kreatywne ode mnie. Warto wysłuchać ich pomysłu, a czasem zmienić plan na taki jaki proponują. Raz na jakiś czas pozwalam, aby ich pomysł wpleść w trening. Nie gaśmy kreatywności naszych dzieci, a podchwytujmy czasem pomysły w dyskretny sposób. Następnie sprzedajmy je w wersji jeszcze bogatszej, bardziej złożonej. Każdy, dziecko czy nie, lubi być częścią projektu. W mojej szkółce kolarskiej bawimy się i ćwiczymy razem.

Schemat jest zatem banalny. Kiedy jest czas na zabawę – bawimy się. Razem. Kiedy jest czas na ćwiczenia – trenujemy.

Leave a Reply